8 największych grzechów typowej polskiej pizzy – czyli coś Polsko zrobiła z pizzą?

Jeśli masz więcej niż dwadzieścia lat, pewnie masz gdzieś w pamięci obraz jednych z pierwszych wizyt w polskiej pizzerii. Polska gastronomia dopiero uczyła się nowej mody na pizzę i popełniała błędy, które w raz z upływem lat stały się naszymi przyzwyczajeniami i tradycjami.

Jakie krzywdy Polacy wyrządzili pizzy? Oto jest kilka najpopularniejszych.

1. Sos czosnkowy wszędzie

Dzwonisz do najbliższej pizzerii i zamawiasz pizzę, pani po drugiej stronie słuchawki pyta „Jakie sosy do tego?”. Odpowiadasz, że żadne. Już oczami wyobraźni widzisz zdziwienie na twarzy pani z pizzerii. Jak ktoś może nie chcieć darmowego sosu czosnkowego do pizzy?

Nie wiem skąd uwielbienie Polaków do sosu czosnkowego. Jedne wytłumaczenie jakie przychodzi mi do głowy, te pizzę są tak niejadalne, że nie sposób zjeść ich bez „zabijacza smaku” jakim jest trochę jogurtu i majonezu wymieszane z przeciśniętą przez praskę główką czosnku.

Tak w ogóle nie mam zaufania do dań z nadmiarem czosnku. Mam wrażenie, że ktoś chce coś przypudrować, a mnie przyprawić o zgagę i nieromantyczny oddech;)

2 .Może keczup do tego?

Drugi grzech to podawanie keczupu do pizzy… Jak dla mnie to jest kolejny po sosie czosnkowym „zabijacz smaku”, aby nie daj boże nie poczuć prawdziwego smaku pizzy. Chyba musi być okropny, jeśli trzeba go przykryć keczupem. Sam nie wiem…

3. Zamiast sosu pomidorowego

… dają przecier. Tak! W polskich „pizzeriach” możesz spotkać ciasto posmarowane przecierem. Dlaczego? Koszty. Przecier na pewno wyjdzie taniej niż sos pomidorowy zrobiony z pomidorów z puszki z dodatkiem oliwy, świeżej bazylii, przypraw i zmielonego pieprzu.

4. Zamiast mozzarelli

dają goudę. Żebym nie został zrozumiany źle. Nie każda pizzeria w swojej karcie powinna mieć ser mozzarella wytwarzany z mleka bawolego. Jest to kosztowna opcja. Natomiast zastępowanie mozzarelli serem gouda lub innym tego typu nie jest dobrym rozwiązaniem. Tego typu sery są tłuściejsze i po zapieczeniu pizza pływa, a ser wygląda jak, przepraszam za wyrażenie, „paw”.

5. Słabej jakości składniki

To pochodna dwóch poprzednich punktów, czyli stosowania substytutów dobrej jakości składników. Sosu pomidorowego nie zastąpisz przecierem, sosu pesto nie zrobisz z oleju i orzeszków arachidowych, szynki parmeńskiej nie zastąpisz szynką sopocką, a dobrego mięsa jakimś mięsem garmażeryjnym. Z pomniejszych grzeszków wspomnę o nadużywaniu oleju i niedoużywaniu oliwy oraz o ogromnej przewadze suszonych ziół nad świeżymi. Po prostu to czuć:)

6. Pizza tysiąca składników

Wchodzisz do pizzerii, zaglądasz do karty, a tam pizza, która ma osiem składników, oprócz sosu pomidorowego i sera:) I tak się zastanawiasz, jak ona to wszystko udźwignie i jaki to będzie miało smak? Pewnie nijaki, bo jak możesz wychwycić smak, jeśli pieczarki mieszają się z kukurydzą, papryką i trzema rodzajami mięsa, cebulą i jeszcze sos czosnkowy na wierzch. Magda Gessler by się w tym nie połapał!

7. Mega tłuste

Nie wiem skąd to się bierze, ale pizze w polskich pizzeriach ociekają tłuszczem. Po prostu można z nich wyciskać. Nie jest to fajna oliwa w smaku i zapachu oliwa, która nadaje ciekawy aromat i tłustość pizzy. To raczej tłuszcz tłustego mięsa niskiej jakości. W połączeniu z tłustym serem, jest to naprawdę ciężkie dla żołądka rozwiązanie.

Dla porównania zjedzcie dużą pizzę domowej roboty jednego dnia i dużą pizzę z lokalnej pizzerii następnego. Po której będziecie się lepiej czuć?

8. Grube cienkie ciasto

Teraz to nie jest już tak popularne, jak było kilka lat temu. Pizze przypominały placki grube na 5-10 cm. Nie była grubość a»la Pizza Hut. Raczej grubość w stylu zapiekanki z pieczarkami, serem i keczupem. Całe szczęście te czasy szybciej lub wolniej, ale mijają.

Co dobrego Polacy zrobili pizzy?

Nie są tylko złe uczynki Polaków z pizzą związane:)

Spotkałem się w polskiej pizzerii z pizzą, której korzenie na pewno były polskie. Z czystej ciekawości od razu zamówiłem. Na stół wjechała pizza pachnąca jak miks bigosu i kulebiaka… Pizza miała na sobie kiszoną kapustę, kiełbasę, cebulę i wędzony ser żółty. Nie pamiętam tylko co tak naprawdę był na niej sos. Mógł być to sos pomidorowy lub sos musztardowy. Teraz już nie pamiętam. W pamięci zostało mi to, że była to całkiem udana pizza.

Okazało się, że nie jest to całkiem odosobniony przypadek polskiego piętna odciśniętego na włoskiej pizzy. Zacząłem szukać dalej w internecie polskich pizz i okazało się, że kompozycja kapusta kiszona + kiełbasa lub kapusta kiszona i ziemniaki jest całkiem popularna. Na pewno przetestuję taką pizzę i dam znać co z tych testów wyszło.

Jestem winny niszczeniu dobrego imienia pizzy:)

Tak, jestem winny grubego ciasta, przecieru, keczupu, dziesiątków składników i sosu czosnkowego. Przy takiej pizzy dorastałem w Polsce i był to dla mnie standard. Aż się dowiedziałem, że ciasto może być cienkie i chrupiące, keczup zbyteczny, a trzy składniki na pizzy to optymalna ilość. Aaa, i sos czosnkowy nie idzie w parze z pizzą w ogóle.

Zastanawiam się czym to było spowodowane to, że tak bardzo spolszczyliśmy pizzę? Być może tym, że nie mieliśmy od kogo się uczyć jak robić dobre włoskie jedzenie? Zanim pizza podbiła Amerykę, tacy Amerykanie doświadczyli fal imigracji Włochów, którzy przywieźli ze sobą tradycję włoskiej kuchni dającą się zaadoptować w Nowym Świecie.

A jakie są Wasze doświadczenia?

Tak ja zaczynałem swoją przygodę z pizzeriami i domową pizzą. Jakie są Wasze doświadczenie z polskimi pizzami i pizzeriami? Co Wam się podoba i jest dobrym polskim wkładem we włoskie danie? Co jest powodem zażenowania i delikatnego uśmieszku? A jak wyglądają Wasze wspomnienia związane z pizzą? Jakie grzeszki zauważacie a jakie sami popełniacie? Dajcie znać w komentarzach.

  • AO

    Sos czosnkowy jak i keczup to opcja dodatkowa, dla chętnych. Nie wiem co złego jest w możliwości wyboru. Zresztą podobnie jak z grubym ciastem czy licznymi dodatkami. Jeśli ktoś lubi to trudno, to jego wybór co je i w cale nie musi mi to pasować. Proponuję po prostu lekką zmianę tytułu, dodać gdzieś „subiektywny” albo „mój osobisty”. Pozdrawiam.

    • Hej AO,

      jak najbardziej, jak kto lubi:-) Cały mój blog jest subiektywny i osobisty, również ten artykuł to moje przemyślenia na temat stanu polskiej pizzy.

  • Muni

    wszystkie grzechy potwierdzam. Najlepsza polska pizza nie smakuje jak ta, z najbardziej obskurnej budy w Brooklynie, czy Staten Island. Powody są takie jak podał autor, ale… co do tłuszczu, to różnie to jest – u nas stosuje się (o ile) mozarellę chudą, ok 20% tłuszczu, a tam – 40%. Można więc zauważyć oczka tłuszczu wśród roztopionego sera. Tłuszcz na naszej pizzy nie pochodzi więc chyba z mozarelli. No i sos – faktycznie, nie potrafimy tego zrobić. Czasem, prawie w ogóle go nie ma.