Domowy piec do pizzy Optima Electra Pizza Express Napoli

piec-do-pizzy

Domowy piec do pizzy – sprawdź jak się sprawdza w kuchni specjalny włoski piec do domowego pieczenia pizzy. Czy robi różnice w jakości pizzy?

Cały czas szukam rozwiązania, które pomoże uzyskać w domowych warunkach pizzę jak z pizzerii. Jedną opcją jest zastosowanie kamienia pizzy, drugą opcją jest zastosowanie dwóch kamieni, a to jest trzecia opcja którą polecam. Dowiedziałem się, że istnieje taki piec dedykowany domowemu pieczeniu pizzy Optima Electra Pizza Express Napoli. Przetestowałem i…

piec-do-pizzy-optima-electra-pizza-express-napoli

Podsumowując

Jeśli chcesz już na początku wiedzieć co myślę o piecu i tylko to Ci jest potrzebne, aby podjąć decyzję o zakupie, oto podsumowanie:-)

  • Piec spisał się rewelacyjnie.
  • Robi świetną pizzę.
  • Jest prosty w obsłudze.
  • Szybko się nagrzewa.
  • Zajmuje mało miejsca w kuchni.
  • Nadaje się przede wszystkim do pizzy i nie zastąpi Ci piekarnika.
  • Wymaga trochę wprawy.

Pierwsze wrażenie

  • Gdy otworzyłem paczkę w środku był spory karton. Trochę się wystraszyłem na początku, że piec będzie za duży i zajmie większą część blatu. Bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Zajmuje stosunkowo nie wiele miejsca (ma ok. 30 cm średnicy) i świetnie się prezentuje! Ta wyrazista czerwień i obły kształt świetnie wyglądają i zwyczajnie cieszą oko.
  • W kartonie znajdują się również instrukcja obsługi i przepis na pizzę margherita. Wszystko przygotowane tak, aby móc jak najszybciej i bezproblemowo zacząć piec.
  • Na wyposażeniu piecu jest łopatka do nakładania pizzy. Jest o tyle nietypowa, że składa się z dwóch części… Jest to sklejka w kształcie koła przedzielona na pół. Sprawdza się świetnie, ale o tym dalej.
  • Piec posiada wbudowany kamień szamotowy podgrzewany od dołu i grzałkę dającą ciepło od góry.

Jak się obsługuje piec?

Obsługa pieca jest dość prosta, ponieważ zawiera:

  • jedno pokrętło w skali od 0 do 3. Są to odpowiedniki następujących temperatur:
    • stopień 0 – 0 °C
    • stopień 1 – 240 °C
    • stopień 2 – 315 °C
    • stopień 3 – 420 °C
    • stopień powyżej 3 – 490–500 °C
  • oraz jedną lampkę świecącą się gdy piec się nagrzewa i gasnącą gdy osiągnął temperaturę.

Jak upiec pizzę krok po kroku

Pizza Margherita upieczona piecem do pizzy
Pizza Margherita upieczona piecem do pizzy
  • Przygotowałem ciasto na pizzę według mojego przepisu.
  • Możesz również skorzystać z przepisu na pizzę, który jest załączony do pieca. Na samym końcu artykułu znajdziesz jego streszczenie.
  • Na początku nastawiłem piec do rozgrzania na pozycję 2. Piec nagrzewa się ok. 10 min.
  • Kulkę ciasta cienko rozwałkowałem, a następnie zrobiłem delikatnie wyższe brzegi pizzy.
  • Łopatki podsypałem mąką pszenną. Może to również być mąka kukurydziana lub kasza manna.
  • Ciasto przełożyłem na łopatki.
  • Nałożyłem łyżką sos pomidorowy zostawiając 1 cm odstęp od brzegu pizzy. Chodzi o to, aby nie ubrudzić się sosem podczas jedzenia.
  • Położyłem na sos wszystkie składniki oprócz sera.
  • Poczekałem aż lampka zgaśnie, otworzyłem pokrywę i przełożyłem pizzę na kamień.
  • Następnie zamknąłem pokrywę i przekręciłem pokrętło na maksa, czyli lekko ponad 3. stopień.
  • Włączyłem minutnik na 4 minuty.
  • Po tym czasie otworzyłem pokrywę i sprawdziłem czy spód się wypieka i czy góra jest już upieczona. Ciasto powinno być prawie gotowe, czyli upieczone, ale jeszcze niechrupiące.
  • Dodałem sera na wierzch. Chciałem, aby ser się rozpuścił, a nie zapiekł. Wolę pływającą mozzarellę niż skorupę. Dlatego nie dawałem ser na początku, tylko na sam koniec pieczenia.
  • Zamknąłem pokrywę i nastawiłem minutnik na jeszcze 1 minutę.
  • Po tej minucie, czyli w sumie po 5 minutach pieczenia, pizza była gotowa.
  • Jeśli rozwałkujesz ciasto bardzo cienko, istnieje szansa, że sos przejdzie przez ciasto i ciasto przypali się od spodu. Aby tego uniknąć, rozwałkuj ciasto grubiej oraz poruszaj pizzą na boki w trakcie pieczenia.

Plusy

  • Piec rozgrzewa się bardzo szybko. Jest gotowy do pracy nawet w mniej niż 8 minut!
  • Piec osiąga temperaturę prawie 500 °C. To 2x więcej niż tradycyjny piekarnik. W takiej temperaturze można osiągnąć efekt pizzy jak z pizzerii znacznie łatwiej, niż w przypadku piekarnika i 250 °C. Temperaturę taką osiągają profesjonalne piece do pizzy w pizzerii.
  • Piec nagrzewa się szybko. Zwykle trwa to nie więcej niż 10 minut. Jest to sporo krócej niż przypadku nagrzewania kamienia w piekarniku, które zwykle zajmuje mi pół godziny.
  • Piec zajmuje mało miejsca na blacie. Chociaż jak zobaczyłem pudło, które było dwa razy większe niż znajdujący się w nim piec, trochę zwątpiłem, że może być po prostu za duże:-)
  • Pizzę łatwo przerzucisz na kamień, ponieważ w zestawie jest są łopatki o rozmiarze maksymalnej pizzy, którą możesz w piecu upiec. Łopatki na pierwszy rzut sprawiają wrażenie raczej lichych. Myślałem, że nie wytrzymają ciężaru pizzy, ale… to tylko pozory. Bardzo dobrze spełniają swoje zadanie.
    • Po pierwsze pokazują czy ciasto, które przygotowałem zmieści się w piecu. Są dokładnej wielkości pieca. Jeśli ciasto wystaje poza łopatkę, to znaczy, że będzie wystawało również poza piec.
    • Po drugie naprawdę ułatwiają przeniesienie gotowej pizzy na gorący kamień. Trwa to dosłownie kilka sekund i jeszcze mi się nie zdarzyło, aby pizza się pomarszczyła czy pozwijała. No przesadziłem, za pierwszym razem tak mi się stało:-) Ale później już nie.
  • Pizzę piecze się w 4–5 minut.
  • Każda kolejna pizza wychodzi lepiej niż poprzednia.
    • Po pierwsze z każdą kolejną pizzą udawało mi się to lepiej.
    • Po drugie kamień się lepiej nagrzewa. Producent zastrzega, aby nie zostawiać pustego pieca na dłuższe niż 15 minut ustawionego na maksymalną temperaturę , ponieważ może się zniszczyć i może dojść do nadtopienia plastikowych części.

Minusy

  • Początki były trudne. Musiałem się nauczyć pieca i pamiętać, że osiąga bardzo wysokie temperatury! Pierwszych dwie pizze wyszły świetne od spodu. Miały ładnie upieczony dół pizzy, ale był problem z górą. Góra wychodziła blada i miękką. Na szczęście wypracowałem temperaturę, czas i sposób pieczenia. W sumie podobnie jest w przypadku nowego piekarnika. Potrzebujesz kilku prób, aby się nauczyć go obsługiwać.
  • Górna grzałka jest nisko. Trzeba uważać przy pieczeniu. Dla standardowej pizzy, nawet tej grubszej, nie ma to znaczenia, ale gdy chcesz piec chleb, pamiętaj o tym.
  • Grzanie wysoką temperaturą od góry może powodować, że ser na pizzy się zapiecze, zamiast ładnie się roztopić. Wypracowałem w sumie trzy sposoby jak temu zapobiec.
    • Sposób 1: wrzucam pizzę bez sera na 4 minuty pieczenia, następnie dodaję ser i piekę jeszcze przez 1–2 minuty. Ciasto jest zapieczone od góry i od dołu, a ser fajnie roztopiony, a niespieczony. Ten sposób ma jeszcze jedną zaletę – składniki pizzy nie są przykryte serem i fajnie się zapiekają. Jeśli masz dobrej jakości kiełbasę, szynkę, ananasa lub nawet cebulę, zobaczysz jak fajnie smakuje mocno przypieczona, a następnie przykryta serem, który elegancko się roztopi.
    • Sposób 2: na początek kładę na ciasto na pizzę ser(!), a następnie ten ser przykrywam sos pomidorowym i daję pozostałe składniki. Dzięki temu ser jest „chroniony” przed zapieczeniem i pizza po pokrojeniu fajnie się ciągnie.
    • Sposób 3: na wierzchu pizzy stwórz „kopułkę” z folii aluminiowej. Ochroni ona ser przed spieczeniem od górnej grzałki.
  • Trzeba uważać na jakiej powierzchni trzyma się piec, ponieważ nagrzewa się od dołu i ta temperatura przenosi się na stół czy blat. Nie ma to aż takiego znaczenia, jeśli robisz kilka pizz. Jednak gdy piec chodzi przez dłuższy czas, to może być problem. Dlatego kontroluj czy blat się nie nagrzewa. Ja po prostu kładę piec na desce do krojenia lub macie silikonowej.
  • Kamień się łatwo brudzi i ciężko czyści. To nawet nie należy traktować jako minus, ponieważ szamot tak po prostu ma. Dla mnie to akurat nie jest żaden problem i do tego przywykłem obcując od lat z kamieniem do pizzy. Kamień szamotowy wygląda ładnie tylko do pierwszego użycia. Później zaczyna wyglądać coraz gorzej, tu plama po sosie, tu po serze, a tam spalona mąka. Tak samo jest z kamieniem w tym piecu. Ale taki jest urok i lepiej się z tym pogodzić niż denerwować:-) Mój kamień do pizzy wygląda już naprawdę brudno, a ten z piec do pizzy jest na dobrej drodze. To oznaka, że robisz na nim pizzę:-)
  • Nie mogę podglądnąć co się dzieje z moją pizzą. Chociaż tak na dobrą sprawę w profesjonalnym piecu elektrycznym też nie zawsze widać przez małe okienko co się dzieje w środku.
  • Otwarcie pokrywy powoduje, że całe ciepło ucieka. Rozwiązaniem jest lekkie uchylanie pokrywy celem podglądnięcia co się z pizzą dzieje.
  • Nie upieczesz pizzy większej niż 30 cm. Dla mnie to nie jest problem. Raczej nie robię większych pizz. Dla porównania mój kamień do pizzy ma 38 cm, więc nie dałbym rady przygotować dużo większej pizzy, ponieważ wolę zostawić sobie mały margines, aby pizza nie zleciała poza kamień.

Jak konserwować piec?

  • Generalnie po każdym użyciu, zostawiam piec do ostygnięcia.
  • Jak już jest zimny, przecieram kamień wilgotną ściereczką i zbieram pozostałości po mące.
  • Sprawdzam czy grzałka się nie pobrudziła od tłuszczu. Jeśli tak, przecieram ją wilgotną ściereczką.
  • Mam osobną ściereczkę do tych czynności, ponieważ ściereczka szybko się brudzi i nie chcę przenosić na kamień żadnych innych brudów.

Jak wygląda pieczenie pizzy w piecu na co dzień?

Do tej pory największym spowalniaczem w przygotowaniu pizzy szybko było nagrzewanie się piekarnika i kamienia. Zwykle trwa to u mnie minimum pół godziny.

  • Dzisiaj udało mi się zrobić po pracy pizzę w dosłownie 15 minut.
  • Rano wyciągnąłem ciasto z zamrażarki i położyłem w lodówce na „najcieplejszej” półce (tej z warzywami i owocami), aby się rozmroziło i nie było zbyt zimne po wyciągnięciu z lodówki.
  • Włączyłem piec, aby się nagrzał. Nagrzanie zajmuje maksymalnie 10 minut. Czasami nagrzeje się nawet w 8 minut.
  • Wyciągnąłem ciasto z lodówki.
  • W tym czasie rozwałkowałem ciasto, pokroiłem w plastry ser mozzarella i ogórka kiszonego oraz wyciągnąłem dobrą, suchą kiełbasę.
  • Za sos pomidorowy użyłem przetarte pomidory w butelce (nie przecier pomidorowy).
  • Zanim piec się nagrzał, zdążyłem jeszcze przygotować całą pizzę na łopatce do pizzy.
  • Wsadziłem ciasto do pieca na 4 minut.
  • Po tym czasie otworzyłem kopułę i dodałem ser.
  • Piekłem jeszcze przez 1–2 minuty, aż ser się roztopił.
  • W sumie pizza jest gotowa w 15 minut, a każda następna w 5 minut, ponieważ w trakcie jak piecze się jedna, przygotowuję drugą. Piec jest rozgrzany i nie ma problemu.
  • Nie obiecuję, że Twoją pierwszą pizzę da się zrobić tak szybko. Po kilku razach na pewno osiągniesz taki czas. A może udało Ci się zrobić pizzę szybciej? Daj znać w komentarzach.
  • Nie zrobiłem zdjęcia tej historycznej;-) pizzy, bo… moja rodzina była głodna i zjedliśmy ją w jeszcze szybciej niż upiekliśmy;-)

Jak zrobić, żeby ciepło nie uciekało?

  • Nie otwieraj kopuły na oścież, tylko delikatnie uchyl, jeśli chcesz podglądnąć pizzę. Na początku nie da się uniknąć otwierania kopuły, ponieważ dopiero się uczysz nowego pieca.
  • Po kilku pizzach będziesz wiedzieć z zegarkiem w ręku ile czasu zajmuje upieczenie pizzy. Nie będziesz mieć potrzeby otwierania co chwilę:-) U mnie wygląda to tak, że wiem, że po ok. 4 minutach pizza jest gotowa od spodu i prawie gotowa od góry. Wtedy otwieram na dosłownie 20 sekund, aby dać wcześniej przygotowany ser i zamykam.

Co jeszcze zrobiłem z pomocą pieca do pizzy?

Podpłomyki (maca)

Podpłomyki
Podpłomyki
  • Generalnie podpłomyki robi się na bazie mąki, wody i soli, w proporcjach z ciasta na pizzę, ale nie miałem pod ręką gotowego ciasta na podpłomyki. Za to zawsze w lodówce mam 2–3 kulki zamrożonego ciasta na pizzę.
  • Dlatego zrobiłem podpłomyki na bazie ciasta na pizzę.
  • Bardzo cienko je rozwałkowałem. Użyłem wałka i sporo siły, bo chciałem, aby były naprawdę cienkie.
  • Następnie rzuciłem do rozgrzanego pieca na 2 minuty.
  • Później przewróciłem na drugą stronę i piekłem jeszcze przez 1 minutę.
  • Kluczem jest bardzo bardzo bardzo cienkie rozwałkowanie ciasta oraz zadbanie o to, aby nie było zimne. Jeśli dasz zimne ciasto, porobią się małe, większe i ogromne bąble:-) Jeśli już masz tylko takie zimne ciasto, ponakłuwaj je widelcem przed włożeniem do piekarnika.
  • Są takie specjalne „nakłuwaczki” do ciasta, ale nie zawracałbym sobie nimi głowy.
  • Jeśli nie rozwałkujesz odpowiednio cienko, może zdarzyć się tak, że bąble wyrosną i spali się o grzałkę.

Chlebek czosnkowy

Chlebek czosnkowy
Chlebek czosnkowy
  • Dzień wcześniej przygotowałem oliwę z czosnkiem. Wycisnąłem 1 ząbek czosnku do ok. 50 ml oliwy, zamknąłem i wsadziłem do lodówki.
  • Przygotowałem ciasto jak na pizzę.
  • Cienko rozwałkowałem.
  • Ponakłuwałem ciasto widelcem.
  • Posmarowałem oliwą z czosnkiem.
  • Na wierz dałem szczyptę oregano i szczyptę soli morskiej.
  • Wsadziłem na pieca na 4 minuty do piec nagrzanego „na dwójkę” i przekręconego na trójkę. Wychodzi brązowy i chrupiący chlebek czosnkowy w dosłownie parę minut.
  • Alternatywnie możesz dać ciasto na 3 minuty do pieczenia bez oliwy z czosnkiem. Jak ciasto prawie się zrobi, dodaj oliwę.

Bruschetta

Trochę inna Bruschetta, bo zrobiona z ciasta na pizzę
Bruschetta
  • Miałem kilka „starszych” kromek z mojego własnoręcznie pieczonego chleba.
  • Włączyłem piec i wrzuciłem kromki do stosowania.
  • W między czasie pokroiłem w drobną kostkę pomidory, ser mozzarella i oliwki.
  • Posiekałem i dodałem kilka listków bazylii.
  • Dorzuciłem oliwę, sól, pieprz i wszystko wymieszałem.
  • Stostowane kromki ściągnąłem z pieca i nałożyłem na nie przygotowaną mieszankę.
  • Położyłem folię aluminiową na kamień, a następnie położyłem bruschettę. Folia aluminiowa zapobiegnie, aby oliwa czy pomidory spadły na kamień i ubrudziły go.
  • Wystarczą 2 minuty na „trójce”.

Mój przepis na ciasto na pizzę

Przetestowałem piec wykorzystując mój standardowy przepis na ciasto na pizzę. Cały proces przygotowania ciasta opisałem tu. Możesz śmiało wykorzystać ten przepis również do pieczenia w piecu do pizzy.

Zalety

  • Głupio mi pisać o zaletach własnego ciasta, więc nie będę;-) Przekonaj się sam.

Wady

  • Na ciasto wypadałoby poczekać te 24 godziny. Ciastu dobrze zrobi leżakowanie w lodówce. Jeśli zależy Ci na czasie, spróbuj poniższego przepisu od producenta i zrób ciasto w 12 godzin.

Przepis na ciasto na pizzę według producenta

Przepis jest bardzo dobry. Hydracja jest na poziomie 60%. Po wyrośnięciu powstaje miękkie i delikatne ciasto, z którego wychodzi pyszna pizza. Różni się od mojego standardowego przepisu tym, że nie leżakuje w lodówce. Jeśli nie leżakuje i wychodzi, to czemu nie spróbować.

Zalety

  • Jest bardzo smaczne.
  • Zarabiasz w 10 minut.
  • Jest szybkie w przygotowaniu, bo gotowe w 13 godzin (1 godzina na odpoczynek i 12 godzin na wyrośnięcie).
  • Możesz je zrobić bez posiadania lodówki. Ukłon w stronę sytuacji, w której chcesz zrobić pizzę na grillu na wakacjach z dala od cywilizacji, czyli może raz w życiu;-)

Wady

  • Trzeba pilnować czasu. Najpierw godzinę leżakuje, a później jeszcze 12 godzin. Jeśli chcesz zrobić pizzę na obiad na 14:00, to powinieneś przygotować ją… o 2 w nocy;-) Radzę sobie z tym problemem tak, że po prostu po 12 godzinach wrzucam ciasto do lodówki albo w ogóle pomijam etap 12 godzinnego wyrastania poza lodówką i od razu po podzieleniu na kulki daję do lodówki.
  • Trzeba pilnować temperatury. Ciasto wyrasta w temperaturze pokojowej. W domu jest różnie. Zimą zimniej, latem goręcej. Zimą temperatura pokojowa może wynosić 18 °C, a latem nawet 32 °C. W lodówce temperatura jest mniej więcej stała. Należy o tym pamiętać.
  • Ciasto nie może dłużej leżeć bez włożenia do lodówki.

Lista składników

  • 1 kg mąki pszennej (producent zaleca bogatą w gluten i drobno zmieloną)
  • 600 ml wody w temperaturze pokojowej
  • 0,5 grama drożdży suchych (1,5 gramów drożdży świeżych) link do przelicznika
  • 20 gramów soli

Krok po kroku

  • Drożdże rozpuszczam w wodzie.
  • Do mąki dodaję sól.
  • Następnie dolewam wody.
  • Wyrabiam ciasto przez 10 minut na (prawie) gładką masę.
  • Ciasto powinno pod przykryciem np. mokrą ściereczką pójść do „odpoczynku” na godzinę. Zamiast ściereczki korzystam z folii spożywczej.
  • Po godzinie ciasto dzielę ciasto na 8 równych kawałków po mniej więcej 200 gramów.
  • Zostawiam pod przykryciem (ściereczka lub folia) na 12 godzin wyrastania.
  • Uruchamiam piec. Robię to zanim zabiorę się za ciasto, ponieważ piec musi się nagrzać.
  • Rozwałkowuję ciasto na podsypanym mąką blacie. Polecam, abyś rzucił okiem na filmik. Tam jest pokazana świetna technika wyrabiania ciasta. Ważne aby było w temperaturze pokojowej.
  • Ciasto przekładam na podsypaną mąką łopatkę, aby nie przywarło.
  • Nakładam sos pomidorowy i ser. Ewentualnie ser dodaję później.
  • Sprawdzam czy piec się nagrzał.
  • Przekładam ciasto na łopatce blisko pieca. Otwieram piec i szybko przekładam na kamień.
  • Piekę przez 4 minut.

Różnice pomiędzy Optima Electra Pizza Express Napoli a piecem G3 Ferrari Pizza Express Delizia

Jeśli robiliście w internecie małe rozeznanie, na rynku można spotkać dwa piece do pizzy, które wyglądają bardzo podobnie:

  • Optima Electra Pizza Express Napoli
  • G3 Ferrari Pizza Express Delizia

Z tego co udało mi się ustalić z importerem, kiedyś na rynku piec Pizza Express Napoli był sprzedawany pod marką G3 Ferrari (pochodząca od nazwiska Gabriele Ferrari) i był produkowany od ponad 30 lat we Włoszech w niezmienionej formie. Właściciel sprzedał markę firmie z Chin i teraz ona produkuje własną wersję pieca. Gabriele Ferrari zaczął produkować piece pod nową nazwą Optima Electra. Nie miałem okazji porównać obu pieców ale z tego co wyczytałem na zagranicznym forum ten produkowany w Chinach wykonany jest z gorszych materiałów i osiąga niższą temperaturę.

Do pieczenia pizzy lepszy piekarnik czy piec?

To jest bardzo dobre pytanie, które sobie postawiłem na początku używania pieca. Minęło już kilka tygodni i odpowiedź przyszła sama, kiedy robiąc kolejną pizzę naturalnie sięgałem po piec, zamiast włączać piekarnik. Dlaczego?

  • Robi świetną pizzę. Ciasto jest idealnie zapieczone od dołu i zarumienione od góry.
  • Nagrzewa się szybciej. Piekarnik z kamieniem potrzebuje minimum pół godziny grzania. Piec nagrzewa się w 8 minut.
  • Nagrzewa się bardziej. To jest kluczowe przy pieczeniu pizzy. Piekarnik daje maksymalnie 250 stopni Celsjusza. Piec prawie 500 stopni. To duża różnica.

Kiedy używać piekarnika?

  • Jeśli chcesz zrobić większą pizzę niż 30 cm.

Kiedy używać pieca?

  • W każdym innym przypadku:-)

Podsumowując

  • Piec spisał się „na piątkę”.
  • Robi świetną pizzę.
  • Jest prosty w obsłudze.
  • Szybko się nagrzewa.
  • Zajmuje mało miejsca w kuchni.
  • Nadaje się przede wszystkim do pizzy i nie zastąpi Ci piekarnika. Producent sugeruje, że można w nim piec bułki, tarty, chleby i grillować mięso. Zostałbym przy pieczeniu pizzy.

Piec do testów udostępnił importer pieca http://jakumammy.pl

Podsumowanie
Tytuł
Domowy piec do pizzy Optima Electra Pizza Express Napoli
Opis
Domowy piec do pizzy Optima Electra Pizza Express Napoli - sprawdź jak się sprawdza w kuchni specjalny włoski piec do pieczenia pizzy. Czy robi różnice w jakości pizzy?
Autor
  • tome

    Witaj, musze zadac to pytanie, chodzi mi o znaczace roznice miedzy Optima Express a G3Ferrari. Ferrai osiag mnijesza temperature jest toporniejsze w wygladzie i chyba podkreslam chyba nie jest produkowane we Wloszech, jednak jest kilkaset zl tansze ale jedna rzecz albo ma lepsza od Optimy albo nie ma na ten temat informacji. Mianowicie chodiz mi o wysokosc gornej grzalki – w Optimie kazdy rozpisuje sie ze jest ona nisko. Chcialbym tez czsem upiec pite, zapiekanki, kurczaka itp. Nie chcialbym ograniczyc sprzetu tylko do piccy – jak jest z ta wysokoscia no i produkcja Ferrari, jest robione we wloszech czy nie ? No i czy max temp. 390 w Ferrari wystarczy do pizzy, jak czesto pieczesz pizze w Optimie ustawiajac temp. na max ponad 400 stopni ?

    Dziekuje za informacje 🙂

  • Jan

    Dobry 🙂
    @Tome, przeszukałem (pobieżnie) internety, ale nie widzę żeby G3Ferrari był cyt.”o kilkaset zł. tańszy” . Gdzie znalazłeś za 150-200 zł, bo wtedy można by mówić o różnicy tego rzędu ?
    Przy okazji – Olku, co z tymi drożdżami ? 0,5 grama suchych = 1,5g świeżych, przelicznik się z grubsza zgadza, tylko czy aby na pewno ma być tylko 1,5g ?? Przecież, to 1/66 część paczki drożdż np. „Babuni” . Pomijam fakt odważenia ilości 0,5g w domowych warunkach, ale ilość drożdży w tym przepisie jest podejrzanie mała. Kiedyś czytałem o neapolitańskich przepisach, w których używa się 8g drożdży/1 kg mąki, ale już wtedy ludzie komentujący kręcili nosami. Ale 0,5g ??? Trzeba też pamietać, że tam jest inny klimat i temperatury. Nasze mamy do tej ilości mąki potrafią zarzucić pół kostki (sic). Osobiście nie znam NIKOGO, kto operowałby tak małą ilością drożdży przy tej ilości mąki. Ja stosuję 1/8 kostki świeżych drożdży na 600g mąki i uważam, że to „bezpieczna” ilość. Mogłoby by być ciut mniej, ale i przy tej ilości nie da się wyczuć ich charakterystycznego zapachu po przepracowaniu ciasta przez kilka godzin, a już w gotowym wyrobie na pewno nie.
    Poza tym zwróć uwagę (przede wszystkim firmie „jakumamy”), żeby zdecydowali się jakie w końcu to dawkowanie ma być. Bowiem na ich głównej stronie zalecają w obrazkowym przepisie 3g suchych/1kg, a już w ich filmiku i twoim (zaczerpnietym od nich) przepisie mamy 0,5g/1kg. To 6-krotna różnica – tak, tak 600% !!! Nie czepiałbym się, gdyby to miał być freestyle, ale to jest PRZEPIS ! Chcę przez to powiedzieć, że przez takie „kwiatki” blog staje się mało wiarygodny. Jeśli mi napiszesz, że ilość drożdży jest nieistotna, bo i tak mi ciasto wyjdzie, to uwierz mi będzie to słaba odpowiedź. Dlaczego ? Spróbuj w tym przepisie zamiast zalecanej ilości wody, dać 600% więcej wody i będziesz dokładnie wiedział o co mi chodzi. Albo zamiast 20g soli – 120g.
    Poczułem się jeszcze bardziej skonfundowany, gdy w sklepie „jakumamy” zobaczyłem włoskie drożdże suche dedykowane – jak mniemam – do opisywanego pieca. Opakowanie 500g ma wystarczyć na 125kg mąki. Czyli dawkowanie 4g/1kg mąki. Jeszcze inne !
    W jednym cudownym (przepraszam za odrobinkę ironii) przepisie – mamy podane zalecane dawkowanie : 0,5g / 3g / 4g !?
    Poza tym jeszcze jeden kwiatuszek – Ty piszesz o 12h leżakowania w lodówce, a twoje źródło („jakumamy”) już tylko o 5-6h. Jak to w końcu jest ?
    Nie odbieraj, proszę mojego wpisu jako atak. Lubię czytać twój blog i zawsze tu zaglądam jak tylko podsyłasz coś nowego z Newslettera, ale jestem umysłem tzw. ścisłym i lubię rzetelne informacje. Jeśli będę chciał poeksperymentować, to poeksperymentuję, ale swojemu znajomemu wynik podam już „na tacy”. Nie zostawię go z widełkami rzędu 600%.
    Tyle ode mnie, pozdrawiam
    Janek.

    • Hej,

      odnośnie drożdży, jak widzisz w artykule o piecu prezentuję 2 przepisy: mój i producenta. Testowałem oba przy użyciu pieca i oba wychodzą. Wolę mój przepis, w którym ciasto leżakuje dłużej i w lodówce, według mnie to robi lepiej dla ciasta. Jeśli leżakuje poza lodówką i krócej, można spróbować z mniejszą ilością drożdży, o której pisze producent w swoim przepisie.

      Jeśli masz wątpliwości, przetestuj dwa i zobacz, który Ci lepiej służy.

      W moim przepisie na pizzę piszę o 2% drożdży w stosunku do mąki, czyli 10 gramów na 0,5 kg mąki. Testuję też regularnie 1% drożdży, a więc 5 gramów na 0,5 kg mąki, czyli podobnie jak w neapolitańskich przepisach o których czytałeś. Pizza wychodzi bardzo dobra, szczególnie przy dłuższym leżakowaniu w lodówce. Generalnie jeśli użyjesz 1-2% drożdży – będziesz zadowolony. Zresztą Twój przepis to też ok. 2% drożdży w stosunku do mąki, bo 100 gramowa kostka / 8 = 12,5 grama -> 12,5 grama / 600 gramów mąki = 2% 🙂 Całkiem podobnie. Znów generalnie zachęcam Cię mocno do testów -> zmniejszenia ilości drożdży nawet do 1%, czyli w Twoim przypadku ok. 6 gramów, przy zachowaniu 60% hydracji.

      Jeśli masz wątpliwości co do ilości drożdży i są rozbieżności między tym co jest u mnie na blogu, u producenta na stronie i na filmiku, w takich przypadkach polecam mój przepis domowa.pizza/przepis-na-ciasto-na-pizze/. Generalnie nie odpowiadam za to co robi producent na swojej stronie:-)

      Masz rację, w przepisie bardzo ważne są proporcje. Mój standardowy przepis na ciasto to:
      mąka
      60% wody w stosunku do ilości mąki
      2% drożdży w stosunku do ilości mąki
      2% soli w stosunku do ilości mąki

      I niech leżakuje w lodówce minimum 12 godzin.

      i tego się trzymajmy. Jeśli producent używa innego przepisu, wybór należy do Ciebie, przepisów na ciasto do pizzy jest naprawdę wiele;-)

      Jeśli lubisz eksperymentować,
      1. zmień hydrację:
      daj więcej lub mniej wody,
      albo dodaj oliwy

      2. dłużej leżakuj
      3. użyj innej mąki

      I zobacz co się stanie:-) Polecam!

      Pozdrawiam w mące ubrudzony,
      Olek

      • Radek

        Fajny blog, fajnym językiem pisany, chociaż w tym wpisie, ze względu na jego obszerność mam poczucie lekkiego chaosu.

        Ale ja nie o tym.

        Też widzę (jak „Jan” zauważył) ten błąd w przepisie na ciasto powyżej:

        piszesz, cyt:
        „-1 kg mąki pszennej (producent zaleca bogatą w gluten i drobno zmieloną)
        -600 ml wody w temperaturze pokojowej
        -0,5 grama drożdży suchych (1,5 gramów drożdży świeżych) link do przelicznika
        -20 gramów soli”

        a potem wyjaśniasz w odpowiedzi do Jana, że chodzi o 1-2% w stosunku do 1 kg mąki.

        Z matmy byłem noga, na maturze ’96 ocena mierna, ale kurcze,

        1% z 1kg, czyli 1% z 1000g to jest… 10g. Nijak nie chce być 1g.

        Pozdrawiam,
        jak poprawisz, to usuń ten komentarz.