Kamień do pizzy Emile Henry

Kamień do pizzy Emile Henry

Śledząc rynek amerykański w temacie pizzy natknąłem się na ciekawy produkt. Pomyślałem, że mógłby mi pomoc w przygotowaniu lepszej domowej pizzy. Napisałem do producenta z pytaniem o możliwość przetestowania. Producent naprowadził mnie na polskiego dystrybutora, który udostępnił mi ten kamień dedykowany pieczeniu pizzy na grillu (też sprawdzi się w piekarniku).

Kilka informacji na temat kamienia

  • Kamień do pieczenia pizzy Emile Henry można stosować zarówno w piekarniku jak i na grillu węglowym lub gazowym, ale nie na elektrycznym. Zmieści się tu i tu oraz jest przystosowany do obu powierzchni.
  • Kamień jest lekki. Waży 2,4 kg. Jest dużo lżeszy od niewiele większego kamienia Kuchenprofi (3,8 kg), z którego od lat korzystam. I to czuć! Jak wziąłem paczkę od kuriera, nastawiłem się na spory ciężar. Zdziwiłem się, że tak od niechcenia podał mi paczkę jedną ręką:-) Wziąłem dla pewności w dwie ręce i rzeczywiście, paczka była zadziwiająco lekka.
  • Kamień ma wymiary 30 x 30 cm, ale powierzchnia pieczenia jest trochę mniejsza ponieważ jest brzeg o grubości ok. 1 cm. Bez problemu mieści się na nim pizza wielkości ok. 30 cm. Dla porównania kamień Kuchenprofi jest trochę większy (38 x 35 cm). Ze względu na prostokątny kształt i brak brzegu kamień Kuchenprofi jest praktyczniejszy.
  • Jest również dostępna wersja 37 x 37 cm oraz wersja prostokątna.
  • Kamień wytrzyma temperaturę do 240  stopni Celsjusza.
  • Jeżeli są plamy, które nie chcą zejść, producent pozwala na mycie detergentami i w zmywarce. Należy namoczyć wcześniej kamień w ciepłej wodzie i occie winny. Nie spodziewałem się tego. Niewielu producentów kamienia dopuszcza takie mycie.
  • Kamień posiada rowki, które mają podwójną zaletę: ładnie zapiekają pizzę od spodu oraz powodują, że wilgoć z ciasta lepiej odchodzi.
  • Kamień pokryty jest glazurą. Dzięki temu ciasto łatwiej nakłada się, mniej przywiera do kamienia i łatwiej ściąga się pizzę po upieczeniu. Nawet jeśli skapnął mi ser albo sos, ciasto nie przywierało.
  • Producent daje 10 lat gwarancji na kamień. Więcej szczegółów znajduje się na stronie producenta.
  • Kamień występuje w dwóch wariantach kolorystycznych: czarny i czerwony. Mam wrażenie, że na czarny mniej widać ewentualne przypalenia, ale czerwony pewnie też zmieni kolor.

Pieczenie pizzy

Pieczenie pizzy na grillu

  • Kratkę grilla ustawiłem jak najniżej.
  • Kamień położyłem „otwarciem” do siebie, aby łatwiej było nałożyć ciasto na kamień.
  • Zgodnie z zaleceniami producenta nagrzałem kamień na grillu. W instrukcji sugeruje się grzanie przez ok. 10 minut w temperaturze 240 stopni Celsjusza. Byłem nadgorliwy i grzałem ponad 30 minut:-)
  • Przy pierwszym nakładaniu pizzy miałem delikatny problem, ponieważ kamień jest „otwarty” tylko z jednej strony. Z pozostałych trzech stron ma brzeg. Dzięki temu pizza nie zjeżdża z kamienia.
  • Nie podsypywałem kamienia mąką lub kuskusem, jak podpowiada producent, ponieważ posypałem obficie łopatkę mąką kukurydzianą. Staram się unikać mąki pszennej, ponieważ pali się i kopci. Robiąc pizzę na grillu to nie ma takiego znaczenia, dym uleci.
  • Pizza bardzo ładnie zapiekła się od spodu i dobrze zrobiła się od góry. Na spodzie pizzy powstały ładne grillowe wzorki:-) W dotyku i wyglądzie spód pizzy przypominał trochę macę, ale nie był tak suchy.
  • Piekłem ją pod przykryciem (tzn. przy zamkniętym grillu). Zrobiłem tak trochę dlatego, że Emile Henry zaleca, aby kamień był równomiernie nagrzany, aby uniknąć pęknięcia. Dlatego sugeruje pieczenie pod przykryciem, aby różnica temperatur pomiędzy górą a dołem była jaka najmniejsza. Ale też trochę dlatego, że pizza lepiej zapieka się od góry. Gorące powietrze nie ucieka, tylko zostaje pod przykryciem piekąc pizzę od góry.
  • Pizza nie przywierała i mogłem ją bez problemu zsunąć z kamienia na talerz.
  • Wyszło mi bardzo fajne ciasto. Było chrupiące, ale nie twarde. Na spodzie zrobiły się delikatne rowki, jak na prawdziwym grillu. Góra też była ok, nie za miękką, nie za twarda, trochę zapieczona. To pewnie dzięki temu, że zamknąłem grill.
  • Po użyciu kamienia należy pozostawić do ostygnięcia.
Pizza pieczona z dwóch stron na kamieniu Emile Henry
Pizza pieczona z dwóch stron na kamieniu Emile Henry
Spód pizzy po upieczeniu na kamieniu Emile Henry
Spód pizzy po upieczeniu na kamieniu Emile Henry
Pizza pieczona z dwóch stron na kamieniu Emile Henry
Gotowa pizza z kamienia Emile Henry

Kilka sugestii, spostrzeżeń i uwag odnośnie pieczenia na grillu

  • Kamień łatwiej przesunąć na kratce grillowej niż mój standardowy kamień. To dlatego, że jest dużo lżejszy i okrągły.
  • Rączki kamienia mogłyby być trochę większe, bardzo ciężko jest chwycić w silikonowych rękawicach.
  • Z powodzeniem stosuję go jako kamień wyjazdowy;-) który mogę wrzucić do bagażnika samochodu i zabrać ze sobą. Czasami robię pizzę dla rodziny “na wyjeździe”. Każdy ma piekarnik, ale nie każdym ma kamień do pizzy.

Pieczenie pizzy w piekarniku

  • Kamień dałem na sam dół piekarnika. Tak sugeruje ulotka.
  • Nagrzewałem kamień dłużej, niż to zaleca producent. Zrobiłem tak, jak pisałem przy pieczeniu pizzy na grillu, czyli ponad pół godziny.
  • Pizzę nakłada się trochę trudniej, gdy znajduje się na samym dole piekarnika. Zwykle trzymam kamień trochę wyżej, nawet jeśli piekę za pomocą dwóch kamieni (to rozwiązanie bardzo polecam).
  • Pizza od spodu wyszła podobna. Spód był delikatnie bardziej chrupiący niż w przypadku kamienia Kuchenprofi. Prawdopodobnie jest to zasługą rowków i lepszego odprowadzania wilgoci. Z drugiej strony tradycyjny kamień jest bardziej chropowaty od spodu i również “odprowadza” wilgoć od ciasta.
  • Pizza nie przywarła do kamienia, pomimo tego że zsunęło mi się trochę sosu i sera.

Czyszczenie kamienia

  • Przede wszystkim kamienia nie należy myć gdy jest gorący. Trzeba poczekać te 2 godziny zanim całkowicie ostygnie.
  • Jedną z wad mojego starszego kamienia jest to, że ciężko się go domywa, aby pozbyć się zapachu i dymu przy kolejnym pieczeniu. Jakieś dwa tygodnie temu piekłem pizzę z kozim serem. Ser skapnął mi na kamień. Nawet teraz jak piekę chleb, w powietrzu unosi się zapach koziego sera, który zresztą uwielbiam:-) W przypadku tego kamienia nie mam takiego problemu. Kamień bez problemu domyłem gąbką i zwykłą wodę, po uprzednim namoczeniu przez 15 minut w wodzie. Dzieje się tak pewnie dlatego, że kamień posiada gładką powłokę do której mniej przywiera i łatwiej się ją czyści.
  • Tak jak wspomniałem, producent pozwala na mycie w zmywarce. Nie próbowałem jeszcze.

Co jeszcze potrzebujesz do używania tego kamienia?

  • Zdecydowanie polecam łopatkę. Z nią o wiele łatwiej jest położyć ciasto na kamieniu, mając na uwadze jego brzegi.
  • Przyda się tradycyjnie mąka kukurydziana, kasza manna lub drobna kasza kuskus, aby podsypać spód pizzy.

Linki

Produkt do testów udostępniła firma Le Duvel